środa, 6 kwietnia 2016

Nowe plany - Pokój dziecięcy

Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu.
Co jakiś czas siadam przed laptopem z zamiarem napisania kolejnej notki.
Często moją uwagę odwracają Florian i Urszulka. Mają Oni niesamowite wyczucia czasu. Zawsze wiedzą, że chce się zająć czymś konkretnym i właśnie wtedy jestem im niezbędna.

Wymówki wymówkami, ale tęsknie za blogiem. Tyle się u mnie dzieje, mam masę planów i założeń, którymi pragnę się z Wami podzielić. 


Od pół roku mieszkamy w Niemczech i ciągle się urządzamy. 
Z jednej strony jesteśmy urządzeni z drugiej to nie jest to co bym chciała. Salon w ciągu tego okresu przeszedł najwięcej zmian. Przestawianie mebli było już chyba z 4 razy.

Jak można się domyśleć, nikogo po tak krótkim czasie nie stać na nowe rzeczy, ale tu łatwo jest o darmowe meble. Ludzie co tydzień wyrzucają, wystawiają, czy oddają praktycznie "całe pokoje". Bardzo dużo z tych rzeczy jedzie do polski i jest sprzedawana w sklepach z "zachodnimi meblami", ale można też coś znaleźć i wyposażyć własne mieszkanie. 



W czasie przeprowadzki do nowego mieszkania przywieźliśmy tylko dziecięce meble. Były to całkiem nowe komody z Ikei i system na zabawki. 

Pokój dzieci jest urządzony, przynajmniej tak mi się wydawało. Jest komoda, regał, szafa, łóżka, stolik i zabawki, jednak ... 

nie tylko ja uważam, że to nie do końca to. Po jednej z wizyt w Ikei (do której teraz mamy rzut beretem) Florianek usiadł przygnębiony i zaczął ze mną rozmowę, czy jest szansa, żebyśmy kupili mu z M "ten" pokój z Ikei. 

"TEN" pokój to nic innego jak malutki na biało urządzony pokój, z dobrze dobranymi, kolorowymi dodatkami. To naprawdę żaden szał, ale własnie to podoba się moim dzieciaczkom. Po rozmowie z M stwierdziliśmy, że zrobienie im tego pokoju jest możliwe. 

Planowanie i kosztorys jest na mojej głowie, a realizacją projektu zapewne zajmie się M.

Pomysł na pokój mam już w swojej głowie. Ciągle dość chaotyczny i nie sprecyzowany, ale jest. 
Będą białe meble, grafiki w białych ramach,  firany, kuchnia DIY którą planuje sama poczynić, może huśtawka ( bo pokój dzieciaczków jest duży), kolorowe dodatki. 

Ciągle planuję i szukam, wiem co chcę. Staram się to uczynić jak najtańszym kosztem, ale nie obędzie się bez zakupu nowej szafy i komody. Ten pokój musi być odzwierciedleniem mojego pomysłu.

Praktycznie cały będzie urządzony, czy wyposażony w produkty łatwo dostępne. Nie ukrywam, że większość z nich będzie kupiona w "sieciówce"  - IKEA

Realizacja powoli się zaczyna ( piszę powoli bo M zbiera wenę, ma czas na "konkretne zakupy"(szafa, komoda)) Ja natomiast chodzę po sklepach i kupuje dodatki które uważam za potrzebne. Jest to jednak przemyślane, staram się do minim zredukować zakup rzeczy fajnych, które nie pojawiają się w mojej głowie jak zamykam oczy.

Nowy "wykończony" pokój chcemy dać dzieciaczkom na Dzień Dziecka. 
Myślę, że 2 miesiące to wystarczający czas dla M i jego weny ;p, a także dla naszego budżetu. Chcemy też by dzieciaczki dostały tak "duży prezent" na jakąś okoliczność, i doceniły jego wartość.

Jeżeli jesteście zainteresowani moim pomysłem na urządzenie pokoju dla rodzeństwa, dla Roczniaka i przedszkolaka, na pokój łączący dwie przeciwstawne płcie, dajcie znać, a chętnie się z wami podzielę moimi pomysłami.


Serdecznie pozdrawiam



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...